Filtrowanie okazji
CZYSTKA45PL
Jest to oficjalna strona wydawcy, myślę że za tą kasę szkoda nie spróbować, w zasadzie to można pewnie kupić, pograć a potem sprzedać w tej samej cenie, tym bardziej że te wersje są już dopakowane (1 duży dodatek i 1 mniejszy, niektóre mają jeszcze maty). Ważne info - gra tylko po angielsku. Pod treścią promocji wkleiłem opis gry który już kiedyś dodałem + własne informacje z grania. Z oferty wynika że ilość ograniczona.
PEŁNA TREŚĆ PROMOCJI:
-45% na gry i maty Ruins: Death Binder z kodem: CZYSTKA45PL na heavypunch.com/shop/
Zwalniamy miejsce na półkach w polskim magazynie i obniżyliśmy ceny aż o 45% na ostatnie sztuki gry oraz dedykowanych mat! Wszystko pakujemy i wysyłamy od ręki, więc paczka dotrze do Ciebie ekspresowo. Kto pierwszy ten lepszy 😁.
Ruins: Death Binder (z matą)
160 PLN (290.91 PLN)
https://heavypunch.com/product/ruins-death-binder-complete-edition-bundle/

Ruins: Death Binder (bez maty)
131.65 PLN (239.36 PLN)
https://heavypunch.com/product/ruins-death-binder-no-mat/

Mata neoprenowa
28.35 PLN (51.55 PLN)
https://heavypunch.com/product/ruins-death-binder-large-neoprene-mat/

INFO O GRZE:
Ruins: Death Binder to asymetryczny dungeon crawler dla 1-2 graczy, która w 2020 roku pokazała sie na Kickstarterze. Zwiedza sie "lochy" które zmieniają się co rozgrywkę, podejmuje się decyzje, np. w którą stronę iść i co robić, wpływa to na postać która zbiera doświadczenie i ciągle walczy z poziomem "spaczenia" który powoduje że przeciwnicy są coraz trudniejsi.

Screenshot zapożyczony z kanału "Orlando Game Room" na youtube, ukazujący pierwszy druk.
Mapa przypomina trochę Slay The Spire (jest także kooperacja ze studiem które stworzyło tamtą grę, i pojawiają się bohaterowie jako przeciwnicy z STS). Gra jest wymagająca, trudna i brutalna, trzeba myśleć do przodu i czasem wybierać najlepszą opcję z samych nie najlepszych .
W grze pojawiają się mechaniki odwrotnego deckbuildingu/deckleakingu, czyli na początku gry startujesz z całą talią, którą się zużywa do przeprowadzania ataków i kombosów a z czasem starasz się udoskonalać i inwestować w konkretne zdolności które wpływają na moc kart i ich efektów.
Dodruk gry Ruins: Death Binder zawiera:
Głębsze pudełko
1 plansza mapy
3 dwuwarstwowe plansze
287 kart
Dedykowaną kość
22 znaczniki torów
70 żetonów
10 żetonów trofeów
Dodatek Tribes of Myrtia:
3 nowych bossów (na poziomy 1, 2 i 4)
20 nowych przeciwników (4 klany, po 4 członków + 4 liderów)
2 karty Battered Soul
18 kart Reliktów Akcji (każda unikalna)
10 żetonów obrony
10 żetonów trofeów
3 nowe żetony przygód oraz żeton lokacji Battered Soul
Zaktualizowana instrukcja podstawowa – zawierająca dodatek Tribes of Myrtia
Dodatek Boss Expansion:
3 nowych bossów – poziom 1
3 nowych bossów – poziom 2
2 nowych bossów – poziom 3
2 nowych bossów – poziom 4
8 kart „Stwórz własnego bossa” (4 szablony walki wręcz i 4 szablony czarów)
1 meeple gracza (zastępuje znacznik pozycji gracza)
Duża mata neoprenowa (78,5 × 34,5 cm):
Ułatwia rozmieszczenie wszystkich elementów gry (z wyjątkiem indywidualnych plansz graczy), dzięki czemu przygotowanie rozgrywki jest szybsze i prostsze. Może być używana zarówno w trybie solo, jak i kooperacyjnym.
INFO ODE MNIE:
Gra ma średnią 7.3 na BGG, generalnie część niższych ocen była głównie ze względu na pierwszą instrukcję i brak dodatkowych treści, co zostało zdecydowanie poprawione późniejszym dodatkiem (Tribes of Myrtia) i mocno poprawioną instrukcją (która jest teraz dołączana), a teraz jest jeszcze jeden dodatek który zwiększa dwukrotnie ilość bossów w grze i dodaje meepla jako zamiennik tokena gracza.
Myślę że jak ktoś lubi trudne planszówki, nad którymi trzeba się trochę wysilić i pomyśleć, to może być całkiem niezła okazja, bo gra sama w sobie 5 lat temu bez dodatków kosztowała więcej, niż teraz ze wszystkimi dodatkami na obniżce (oprócz może maty, ale to dla tych co koniecznie potrzebują), tym bardziej że wysyłka z polski, więc tania .
Jak dla mnie ocena 7+ jest zasłużona, wszystko zależy od swojej cierpliwości, bo jest tam dużo ciekawych mechanik, gra nie specjalnie wybacza błędy i czasem są sytuacje gdzie w zasadzie jeden błąd który się popełni może położyć walkę, ale w dodatku Tribes of Myrtia jest troche taki system jak w Dark Souls, gdzie można zebrać swoje doświadczenie i przedmioty po pokonaniu swojej wersji.
Granie w 2 osoby także jest fajne, bo 1 gracz wciela się w tego co wali "czarami" a drugi jest "fizyczny", ale razem dzielą tor "spaczenia". Generalnie w grze można fajne kombosy porobić w trakcie walki i to co lubie najbardziej - decyzyjność na mapie.
Wcześniej wskazywałem o 2 minusach, jeden że po angielsku (to dalej jest, ale nie jest jakieś super skomplikowane w dobie AI ), a druga że płatność w USD (teraz już jest w PLN).
Ponizej recenzje/unboxingi itd. wersji przed 1 i 2 dodatkiem.
Recenzji jest więcej w języku angielskim na youtube czy na BGG 😁.